P1160694.JPG Stowarzyszenie Trasy Rowerowe już po raz drugi uczestniczyło w organizowanej od 2010 r. imprezie pn. INDUSTRIADA. W tegorocznej odsłonie święta zabytków techniki zorganizowaliśmy wycieczkę do Szybu Maciej w Zabrzu i Radiostacji w Gliwicach. Grupa rowerzystów zebrała się na tarnogórskim rynku i punktualnie o 12:00 wyruszyła w stronę Zabrza. Do przejechania było ok. 25 km drogami lokalnymi, polnymi i leśnymi. Był to czas po wielodniowych opadach deszczu dlatego też zaskoczeniem nie były ogromne kałuże, bagniste odcinki i okrutnie tnące komary. Pogoda dopisała, a nasz zespół przemieszczał się między pojawiającymi się co nóż komórkami burzowymi. Nie zmokliśmy choć z relacji wiemy, że w innych częściach Górnego Śląska zdarzały się ulewy. Przed wjazdem na teren Szybu Maciej zaskoczyła nas firma Red Bull, która poczęstowała nas zimnymi napojami energetycznymi. Przyczepiliśmy rowery w przygotowanym do tego miejscu i poszliśmy zwiedzać. Największą atrakcją był pokaz rozruchu maszyny wyciągowej, którą można było samemu sterować. Na zewnątrz obiektu trwał piknik z konkursami, nagrodami i muzyką. Można było swoich sił spróbować z maszynami wodnymi, zrobić sobie zdjęcie z Induchłopkami i spróbować wydobywanej obecnie w szybie wody. Na wschodzie niebo zaczęło ciemnieć więc wyruszyliśmy w dalszą drogę do Radiostacji w Gliwicach. Kilkukilometrowa trasa wiodła głównie lasem i lokalnymi drogami dzielnicy Gliwice - Żerniki. Dopiero tuż przed samą radiostacją skorzystać trzeba było z drogi krajowej nr 78. Na miejscu już od kilku godzin trwał festyn z mnóstwem atrakcji. Dla większości z nas jednak prawdziwą gratką było wejście do samego budynku radiostacji, w którym do dzisiejszego dnia stoi wyposażenie z przed kilkudziesięciu lat. Oprócz wystawy zaprezentowany został film historyczny o niemieckiej prowokacji z 31 sierpnia 1939 r., która rozegrała się na terenie radiostacji. Miała ona stać się przyczyną do wybuchu II wojny światowej. Tym razem od południa zaczęły zbierać się chmury burzowe dlatego postanowiliśmy wracać do Tarnowskich Gór. Po drodze spotkała nas jeszcze jedna przygoda. Jednemu z kolegów z hukiem pękła dętka i trzeba było założyć nową. Poniżej zamieszczam link do fotogalerii z naszej wycieczki: Fotogaleria